FANDOM


Kroniki jajogłowych globalistów to opowieść w S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla.

TreśćEdytuj

„Dobra... Chyba mnie wczoraj o coś pytaliście, ale nie pamiętam... Aaa, już wiem. Chcieliście wiedzieć, dlaczego tylko nasi jajogłowi grzebią w Zonie. Dlaczego nie ma tu żadnych obcokrajowców, chociaż można nazbierać różnych rzeczy na tysiące nagród Nobla... No dobra, spróbuję wyjaśnić. Po pierwsze - dlaczego mieliby tu przyjeżdżać, skoro mogą po prostu zapłacić, żeby nasi podali im wszystko na tacy? Po drugie - tak naprawdę to oni tu byli, I to całkiem sporo. Chodzi po prostu o to, że od dwóch lat obcy boją się zapuszczać do Zony... Widzicie, miało tu miejsce pewne wydarzenie... I teraz wolą płacić za łupy i informacje... A płacą całkiem dobrze, więc wielu samotników pracuje dla nich - to samo zresztą dotyczy szabrowników... Co? Nie znacie tej opowieści? Dajcie spokój! W całej Zonie aż wrzało od plotek, a wy o tym nie słyszeliście? Ech, co tam. Dobra. Zorganizowano dużą wyprawę. Samych naukowców było około trzydziestki - i to z różnych krajów. Same gwiazdy, grube ryby i takie tam... Wszyscy świetnie wyposażeni - najlepszy sprzęt, i to mnóstwo. Ochraniał ich cały pluton, a poza tym mieli jeszcze kilku naszych przewodników. No więc wsiedli w swoje transportery i odjechali. No i co się stało? Wrócili jakiś tydzień później...Dwunastu ludzi we wraku. Dotarli nieopodal Zgniłego Lasu i wpadli w pułapkę... Szabrownicy... O, tak... Te sukinsyny mają gdzieś, skąd pochodzisz... Prawie wszystkich wykończyli. Jedynie trzem ludziom udało się przedrzeć za granicę - dwóm stalkerom i jednemu jajogłowemu. Ten ostatni z tego zamieszania dostał kota i wylądował w wariatkowie. Teraz podobno pisze książkę o Zonie. Wydawało się, że ze stalkerami nie było tak źle. Sądziliśmy, że to dzięki doświadczeniu. Tyle że... Oni chyba też oszaleli na swój własny sposób: jeden uciekł do radaru i zniknął, a drugi wrócił do Wielkiej Krainy. A resztę zabrała Zona. Słyszałeś kiedyś o Stacji 32? To tam się wszystko wydarzyło. Na początku wydawało się, że jest spokojnie i całkiem normalnie... Odczytywali zapisy na licznikach, pobierali próbki, wtykali sprzęt w anomalie... A potem wszystkim zaczęło odbijać. Każdemu po kolei. Każdy po kolei dostawał kota. Jeden z naszych - ten, który w końcu przeszedł na emeryturę - opowiedział mi o tym... Niektórzy sami sobie rozrywali gardła, inni rozbijali sobie głowy o mury, a jeszcze inni po prostu... Broń w usta i... A potem zaczęło się tam roić od bestii. Ci, którzy jeszcze byli przy zdrowych zmysłach, zabarykadowali się w domu. Wyobrażacie sobie całą sytuację, tak? Ciemna noc, na zewnątrz tutejsze stwory, a wewnątrz ludzie, którzy po kolei wariowali. Krótko mówiąc, rano udało się jakoś wydostać tym, którzy jeszcze nie dostali świra. Pobiegli prosto przed siebie, wpadli nawet w jakieś anomalie... Dotarli do Zgniłego Lasu... Ale nie znaleziono nikogo z tych, którzy zostali. Podobno w tamtej okolicy zarejestrowano mnóstwo kontrolerów. Tak to było... Od tamtej pory nikt się nie zbliża do Stacji 32, a cudzoziemcy trzymają się z dala od Zony... ”
— Kroniki jajogłowych globalistów

Ciekawostki CiekawostkiEdytuj

  • Z opowieści wynika, że ekspedycja padła ofiarą ataku psionicznego lub znalazła się pod wpływem promieniowania PSI.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.