FANDOM


„To podziemne laboratorium - ponure miejsce; mówią, że są przechowywane dokumenty, które ujawniają największe sekrety Zony, ale najprawdopodobniej jest to po prostu jakiś rodzaj dokumentacji wewnętrznej. Krążą plotki, że w ośrodku jest mnóstwo ciał, nie było czasu na ich zabranie. (...) Odbywały się tam eksperymenty na najgroźniejszych mutantach - Burerach i Pijawkach ... ”
— Stalkerzy o X-18
Laboratorium X-18 to ośrodek badawczy w Dolinie Mroku, występujący w S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla. Miejsce narodzin takich mutantów jak Snork, Poltergeist czy Nibyolbrzym.

Przeszłość2 HistoriaEdytuj

Celem badań w X-18 było odkrycie wpływu Promieniowania psionicznego pochodzącej z Noosfery na żywe organizmy, aby móc stworzyć "super-żołnierzy". Warto zauważyć, że niektóre komponenty zostały przysłane z Laboratorium X-16 do innych ośrodków. Kilka lat po powstaniu Zony ws. laboratoriów toczyło się śledztwo z ramienia rządu Ukraińskiego, które zakończyło się niepowodzeniem[1]. Dyrektorem naukowym ośrodka był Piotr Iljicz Kalugin [2], przeniesiony do X-18 z innego laboratorium. Do realizacji wyznaczonych celów wykorzystano Emitery Kajmanowa. Wyniki eksperymentów były z początku porażką i badania nie przebiegały zgodnie z założeniami, dochodziło także do ataków na personel ośrodka[3][4][5]. Laboratorium X-18 było potajemnie wspierane przez Piotra Daniłowicza Striża, dyrektora Instytutu Badawczego Agroprom, który przesyłał sprzęt i dokumentację do profesora Wadima Czubko.

Obiektom testowanym wypadały włosy, w ciele występowały liczne mutacje i nie rzadko obiekty te były bardzo agresywne. Po wielu badaniach i testach udało się ustabilizować 10% obiektów testowanych. Wyhodowani w specjalnych inkubatorach "super-żołnierze" byli upośledzeni umysłowo, jednak ich poczynania i zachowania prowadziły do spekulacji, że kosztem mowy wzrósł intelekt i pojawiły się umiejętności telekinetyczne. Obiekty testowane w końcu wszczęły bunt, niszcząc całe laboratorium i wypuszczając nieudane eksperymenty w postaci Nibyolbrzyma i Poltergeistów [6]. Część personelu oraz ochrona przez krótki czas chronili się na niższych poziomach, niestety i tak wkrótce musiały przedostać się mutanty. Nieliczni naukowcy zdołali uciec i powiadomili naukowców z X-19 o częściowym sukcesie prowadzonych eksperymentów [7].

Po jakimś czasie agent SBU, Kapitan Maksimienko, który miał za zadanie zbadać Instytut Badawczy Agroprom, natknął się na korespondencje Piotra Daniłowicza Striża i Wadima Michajłowicza Czubko, w których była wzmianka o Laboratorium X-18. Po uzyskaniu odpowiednich sił i miejsca położenia laboratorium Wojskowi przeprowadzili nalot.

Charakterystyka OpisEdytuj

X-18 to podziemny kompleks badawczy w Dolinie Mroku. Prowadzono tam badania nad wpływem fal PSI na komórki żywe oraz próbowano ukierunkować mutacje genetyczne pod osiągnięcie konkretnych zmian w organizmie człowieka, robiąc z nich "super-żołnierzy". Posługiwano się tutaj Emiterami Kajmanowa, a głównodowodzącym był dyrektor Piotr Iljicz Kalugin. X-18 dostarczało części niezbędnych do budowy Mózgozwęglacza w Laboratorium X-19. W chwili obecnej cały ośrodek jest zrujnowany, jego jedynymi rezydentami są mutanty.

Na parterze znajduje się pokój ze zniszczonymi inkubatorami, w których znajdują się zarodniki przypominające fizyczne ciała Poltergeistów. Prawdopodobnie zarodnikami w inkubatorach są Karły, Burery, Poltergeisty lub Nibyolbrzymy.

Profil laboratorium polegał na badaniu mutacji i eksperymentowaniu na ludziach w celu stworzenia mutantów o niezwykłych zdolnościach fizycznych. Być może naukowcy z laboratorium eksperymentowali eksperymentalnie lub prowadzili dzikie szczątki personelu. Ich pochodzenie ze środowiska prześladowców, oparte na ochronie laboratorium, jest mało prawdopodobne.

Najwyraźniej część grupy naukowców należącej do Świadomości-Z pracowała w laboratorium, którzy po pomyślnym zakończeniu eksperymentów przenieśli część stworzonych Kontrolerów wraz ze sprzętem do Laboratorium X-16, które badało pole psioniczne i możliwość stworzenia sztucznego emitera tego pola. Po tym, a także po stworzeniu eksperymentalnego Emitera Kajmanowa w Laboratorium X-16 i ulepszonej instalacji na Radarze, najwidoczniej rozpoczęły się eksperymenty z Noosferą, ostatecznie tworząc Zonę. Obecnie Laboratorium X-18 jest zniszczone, wielu jego pracowników zginęło, a część grupy eksperymentalnej zdążyła się uratować. Potwierdza to wersję sztucznego występowania mutantów.

Rola w fabuleEdytuj

Być może frakcja Wolność odkryła to laboratorium podczas pobytu w Dolinie Mroku, ale nie mogli się do niego dostać, gdyż nie mieli kluczy.

W Cieniu Czarnobyla lider Bandytów, Dzik, zajmując opuszczoną placówkę odkrył drzwi do tajnego kompleksu. Dzik planował dostanie się do środka kompleksu w celu zdobycia cennych informacji oraz przedmiotów, jednak w tym przeszkodził mu Naznaczony, który również miał za zadanie dostać się do laboratorium, aby znaleźć dokumentacje, która rzuciła by nowe światło na tajemnicę Mózgozwęglacza, i przekazać ją Barmanowi. Zbiegło się to w czasie z wzmożonymi wysiłkami wpływowych ludzi w Zonie, aby dostać się do jej centrum. Po odzyskaniu kluczy elektronicznych i dostaniu się do środka Naznaczony zniszczył wszystkie okazy, które pozostawały w laboratorium, poznał historię personelu oraz zdobył całą niezbędną dokumentację, po czym stracił przytomność na skutek niewielkiej emisji promieniowania psionicznego, pochodzącej z Emiterów Kajmanowa, które znajdowały się w pobliżu. Po odzyskaniu przytomności bohater próbował wydostać się z laboratorium, w tym samym czasie do akcji wkroczyli żołnierze Specnazu, którzy przybyli tu na rozkaz Kapitana Maksimienki z zamiarem odzyskania sprzętu i dokumentacji naukowo-technicznych wysłanych przez Piotra Daniłowicza. Jednak ponieśli znaczne straty w starciu z Naznaczonym. Po wyjściu na powierzchnię Naznaczony opuścił Dolinę Mroku [8]. Po ucieczce bohater nie wraca już do tej lokacji, nie pojawia się ona również później gdyż w następstwie poczynań Naznaczonego droga do centrum Zony była otwarta.

Powiązane zadania Edytuj

PDA ikona 1 Wpisy PDA Edytuj

Laboratorium X18 Edytuj

Początek eksperymentu:

„Tydzień temu zdecydowano się zwiększyć nasilenie promieniowania, któremu poddawani są badani. Przez pierwsze kilka dni nie dostrzeżono żadnych zmian. Natomiast później zaczęły się pojawiać dziwne zmiany: utrata włosów, zwiększona agresja. Kilku badanych zostało dosłownie zadeptanych przez pozostałych.”

Drugi etap eksperymentu:

„Stan badanych uległ stabilizacji. Ilość włosów stanowi teraz 10% ilości początkowej. Znacznie urosły im pazury i zęby. W okresach aktywności można zaobserwować pozornie przypadkowe działania, które nie są wymierzone w innych badanych. Starszy laborant A.N. Burnow przypuszcza, że może to wskazywać na rozwój intelektualny badanych. Postanowiono przetestować na nich nowy rodzaj emisji psionicznych.”

Raport ochrony:

„Szef Ochrony: Wczoraj strażnik G.P. Glebow dla zabawy rzucił badanym kawałek mięsa. Rozerwali go na części i pożarli w kilka sekund. Następnie kilku z nich usiłowało się wydostać z cel, przez co laboranci nie byli w stanie uzyskać niezbędnych próbek. Choć działanie G.P. Glebow było nierozważne, proponuję, żeby pracownicy utrzymujący tu porządek zostali wyposażeni w broń pneumatyczną, dzięki której będą mogli się bronić w razie nagłego wypadku.”

Atak na personel:

„Szef Ochrony: Wczorajszy eksperyment niemal wymknął się spod kontroli. Ponad dwudziestu badanych wydostało się z cel i zdewastowało dwa pomieszczenia laboratoryjne. Na szczęście pracownikom prowadzącym badania udało się zamknąć na górze. Nakazano nam oczyścić główne pomieszczenie laboratoryjne. W trakcie działań pogryzieni zostali trzej strażnicy. Mam nadzieję, że nic im nie będzie. Chciałbym, żeby eksperyment wkrótce dobiegł końca.”

Ostatni etap eksperymentu:

„Wczoraj badani zostali poddani działaniu nowego rodzaju emisji psionicznej. Wyglądało to tak, jakby ich mózgi się usmażyły. Ciężko mi sobie wyobrazić, jakie skutki miałaby ta emisja na ludziach. Przetestowaliśmy już wszystkie rodzaje emisji i wyniki badań pokrywają się z tymi, które uzyskano w innych laboratoriach. Eksperyment można uznać za zakończony. Prawdopodobnie za tydzień będziemy w stanie przeprowadzić eksperyment na większych stworzeniach.”

Instytut Badawczy Agroprom Edytuj

Raport ze śledztwa:

„W dniach od 12.05.2012 do 25.05.2012 nasza grupa, składająca się w trzech oficerów śledczych oraz oddziału sił specjalnych Służby Bezpieczeństwa, zrewidowała były Instytut Badawczy Agroprom, zajmujący się rolnictwem na ziemi skażonej promieniowaniem. Na miejscu brakowało większości sprzętu oraz dokumentacji, lecz na podstawie tego, co udało nam się odnaleźć, doszliśmy do wniosku, że w okresie od 2005 do 2008 Instytut nie prowadził żadnych badań w dziedzinach, którymi zajmował się oficjalnie. Wszystkie wyniki "prac" przesłane przez ministerstwa Rolnictwa zostały sfałszowane. Równocześnie kierownictwo Instytutu, zwłaszcza Piotr Daniłowicz Striż, nieprzerwanie było finansowane przez państwo, otrzymywało sprzęt oraz artykuły konsumpcyjne i przekazywało je do laboratorium oznaczonego jako X18. Działo się tak dzięki podrobionym listom przewozowym, które tworzyły przykrywkę dla całej operacji, podając, że materiały przewożono do obiektu pomocniczego w celu przeprowadzenia eksperymentów. X18 wydaje się być kryptonimem wybranym przez grupę osób zamieszanych w te sprawę, gdyż nasza baza danych nie zawiera informacji na temat takiego laboratorium. Na podstawie znalezionych dokumentów szacujemy, że laboratorium znajduje się najwyżej godzinę jazdy od Instytutu. Zapewne jest to obiekt tajny, więc proszę o pomoc działu analiz. Nie mamy pewności co do obszaru badań laboratorium, gdyż w odnalezionych dokumentach nie ma informacji na ten temat, znajdują się w nich jednak wzmianki o niesławnym profesorze Czubko oraz o pewnej "Grupie". Jestem przekonany, iż nic więcej nie możemy już uczynić i że dział analiz będzie miał dużo pracy.

Załączam zarchiwizowany plik z listami przewozowymi na artykuły konsumpcyjne, sprzęt przetransportowany do pewnego obiektu pomocniczego oraz fragment korespondencji między Striżem i Czubką.

Kapitan D. F. Maksimienko 26.05.2012”

26.05.2012 Do profesora W. M. Czubko. Od doktora nauk rolniczych P. D. Striża, Dyrektora Instytutu Badawczego Agroprom:

„Drogi Wadimie Michajłowiczu, tak jak uzgodniliśmy, przesyłam do naszego obiektu eksperymentalnego kolejną partię artykułów konsumpcyjnych oraz sprzętu. Mam nadzieję, że pomoże on panu w badaniach tak niezbędnych dla dobra rolnictwa. Zdobyłem fundusze, określając eksperymenty "pilotażowymi" w dziedzinach, w których Instytut przeprowadza badania, więc nie będzie żadnych problemów z ministerstwem. Jak postępują eksperymenty? Ciągle jestem pod wrażeniem tego, co pokazywał mi pan ostatnim razem. Z poważaniem, P. D. Striż.”

Do P. D. Striż:

„Piotrze Daniłowiczu, proszę przyjąć moje podziękowania - wszystko dotarło na miejsce. Moja ekipa podziwia laserowy spektrometr - gdyby nie pańska pomoc, zdobycie tego modelu zajęłoby całe wieki. Oczywiście, że Ministerstwo Rolnictwa ucieszy się z wyników NASZYCH badań... naprawdę ubawił pan tym staruszka! Eksperymenty idą w dobrym kierunku, a to, co widział pan ostatnio, jest niczym w porównaniu z nowszymi osiągnięciami. Powinien pan częściej nas odwiedzać - to dla mnie zawsze ogromna przyjemność, a poza tym, podróż samochodem do naszego "obiektu eksperymentalnego" zajmuje jedynie godzinę. Niemal bym zapomniał: w przyszły poniedziałek przedyskutuję z "Grupą" pańską kandydaturę.

Sądzę, że mnie poprą.

Z poważaniem, profesor W. M. Czubko.”

Do profesora W. M. Czubko. Od P. D. Striż, Dyrektora Instytutu Badawczego Agroprom.

„Drogi Wadimie Michajłowiczu, dziękuje za zaufanie. Jestem głęboko poruszony i zrobię wszystko, żeby upewnić pana co do słuszności tej decyzji. Sądzę, że udział w takim eksperymencie jest marzeniem każdego naukowca i będę zachwycony, jeśli "Grupa" zdecyduje się przyjąć mnie do swego grona.

Z poważaniem, P. D. Striż.

P. S. Udało mi się wydobyć od ministerstwa dwa najnowsze japońskie oscyloskopy - przyśle je przy najbliższej okazji.”

Schowek SoC Schowki Edytuj

Przedmioty Edytuj

Ciekawostki CiekawostkiEdytuj

  • Dokumenty, które można znaleźć w laboratorium mają indeks numer 4. Powstaje pytanie: gdzie są trzy kolejne zestawy dokumentów? Możliwe, że zostały spalone. 
  • Podczas pobytu gracza w laboratorium znacznik jego lokalizacji znajduje się w Czerwonym Lesie.
  • Nie jest jasne, jak Nibyolbrzym znalazł się na niższym poziomie laboratorium i co jadł przez cały ten czas. Najprawdopodobniej były to szczury i, bez względu na to, jak przerażająco może to zabrzmieć, szczątki personelu. Ta wersja jest prawdopodobnie prawdziwa, ponieważ jeśli gracz cicho podejdzie do schodów i wespnie się po rurach, a następnie przechodząc przez nie na tyły pokoju, może usłyszeć, jak Nibyolbrzym wydaje odgłosy walki (w pobliżu zwłok Naukowca). 
  • W pokoju z zapasami nabojów i apteczek znajdują się martwe Chomiki w celach.
  • W niektórych dialogach w plikach gry można zauważyć, że jako mieszkańców laboratorium często wymienia się Karły, Burery, a także Pijawki, podczas kiedy te mutanty nie pojawiają się w laboratorium. Wynika to z faktu, że opis został podany podczas opracowywania kompilacji, a w tym czasie w grze naprawdę były Karły i Burery. Mieszkały w prawie wszystkich podziemiach.
  • Pierwszy klucz elektroniczny bohater otrzymuje od Barmana, drugi musi zdobyć od Dzika. Nie wiadomo kto sprzedał pierwszy klucz barmanowi, ani jak ta osoba weszła w jego posiadanie. 
  • W pobliżu hali z Nibyolbrzymem znajduje się mały pokój z lodówką, w którym na ścianie widać obraz z programistami GSC Game World.
  • Zgodnie z pierwotną ideą wejście do laboratorium znajdowało się na północy Doliny Mroku, a samo laboratorium nazywało się „mroczne” i miało znacznie większy rozmiar.
  • Na początkowych etapach planowano, że wszystkie laboratoria znajdujące się w grze będą połączone tunelami, jednak z przyczyn technicznych programiści musieli porzucić ten pomysł, ale tunel Prypeć-1 można uznać za przykład realizacji tego pomysłu.
  • W Laboratorium X-18, w jednej z wcześniejszych wersji gry, przebywał Samotnik o imieniu Żeka Dublet, który, podobnie jak Naznaczony, szukał dokumentów. Został jednak wycięty z gry.

Literatura Literatura Edytuj

  • W książce "Dotknięty obszar" stalker Hemul i jego grupa schodzą do laboratorium, aby znaleźć stanowisko dowodzenia w celu uzyskania dostępu do serwera zarządzania Zoną i spowodowania w nim awarii. Wymiary podziemnego kompleksu są opisane w znacznie większej skali niż samo laboratorium w grze; wspomniano kilka wyjść z podziemnego kompleksu. Również postacie książki spotkały się tutaj z „zaginionym Stalkerem” - jedną z legend Zony - i również przystąpiły do ​​walki ze społecznością Burerów, chroniące znalezione stanowisko dowodzenia. Wspomniano, że Burery są wynikiem eksperymentów naukowych w tym laboratorium.
  • W książce "Ślepy punkt" stalker Ślepy i jego towarzysze schodzą do podziemnego kompleksu, ścigając głównego wroga. Wymiary kompleksu są opisane przez głównych bohaterów jako „Podziemne Miasto”, zbudowane do celów wojskowych, w którym można uchronić się przed kataklizmami i wojną nuklearną, a także ukryć duży sprzęt wojskowy. Dopiero na samym końcu podróży przez podziemia Stalkerzy natknęli się na ruiny laboratorium, dotknięci potężną eksplozją, oraz osadników, którzy osiedlili się tutaj, którzy w cudowny sposób unikali walki. Odnotowano obecność tunelu kolejowego, przez który wyszli główni bohaterowie na powierzchnię.
  • W książce "Epicentrum szczęścia" autor zamieścił bardzo szczegółowe przejście do tego laboratorium, dekorując je jedynie atakiem Bandytów i ucieczką głównych bohaterów przez wyjście awaryjne, którego nie ma w grze.

Galeria GaleriaEdytuj

PrzypisyEdytuj

  1. W dniach od 12.05.2012 do 25.05.2012 nasza grupa, składająca się w trzech oficerów śledczych oraz oddziału sił specjalnych Służby Bezpieczeństwa, zrewidowała były Instytut Badawczy Agroprom, zajmujący się rolnictwem na ziemi skażonej promieniowaniem. Na miejscu brakowało większości sprzętu oraz dokumentacji, lecz na podstawie tego, co udało nam się odnaleźć, doszliśmy do wniosku, że w okresie od 2005 do 2008 Instytut nie prowadził żadnych badań w dziedzinach, którymi zajmował się oficjalnie. Wszystkie wyniki "prac" przesłane przez ministerstwa Rolnictwa zostały sfałszowane. Równocześnie kierownictwo Instytutu, zwłaszcza Piotr Daniłowicz Striż, nieprzerwanie było finansowane przez państwo, otrzymywało sprzęt oraz artykuły konsumpcyjne i przekazywało je do laboratorium oznaczonego jako X18. Działo się tak dzięki podrobionym listom przewozowym, które tworzyły przykrywkę dla całej operacji, podając, że materiały przewożono do obiektu pomocniczego w celu przeprowadzenia eksperymentów. X18 wydaje się być kryptonimem wybranym przez grupę osób zamieszanych w te sprawę, gdyż nasza baza danych nie zawiera informacji na temat takiego laboratorium. Na podstawie znalezionych dokumentów szacujemy, że laboratorium znajduje się najwyżej godzinę jazdy od Instytutu. Zapewne jest to obiekt tajny, więc proszę o pomoc działu analiz. Nie mamy pewności co do obszaru badań laboratorium, gdyż w odnalezionych dokumentach nie ma informacji na ten temat, znajdują się w nich jednak wzmianki o niesławnym profesorze Czubko oraz o pewnej "Grupie". Jestem przekonany, iż nic więcej nie możemy już uczynić i że dział analiz będzie miał dużo pracy. Załączam zarchiwizowany plik z listami przewozowymi na artykuły konsumpcyjne, sprzęt przetransportowany do pewnego obiektu pomocniczego oraz fragment korespondencji między Striżem i Czubką.- Kapitan Maksimienko nt. Instytutu w Agropromie ws. śledztwa odnosnie działalności laboratoriów w Zonie
  2. „„Do:. P. D. Striża Piotrze Daniłowiczu, proszę przyjąć moje podziękowania - wszystko dotarło na miejsce. Moja ekipa podziwia laserowy spektrometr - gdyby nie pańska pomoc, zdobycie tego modelu zajęłoby całe wieki. Oczywiście, że Ministerstwo Rolnictwa ucieszy się z wyników NASZYCH badań... naprawdę ubawił pan tym staruszka! Eksperymenty idą w dobrym kierunku, a to, co widział pan ostatnio, jest niczym w porównaniu z nowszymi osiągnięciami. Powinien pan częściej nas odwiedzać - to dla mnie zawsze ogromna przyjemność, a poza tym, podróż samochodem do naszego "obiektu eksperymentalnego" zajmuje jedynie godzinę. Niemal bym zapomniał: w przyszły poniedziałek przedyskutuję z "Grupą" pańską kandydaturę. Sądzę, że mnie poprą. Z poważaniem,— Profesor W. M. Czubko
  3. Tydzień temu zdecydowano się zwiększyć nasilenie promieniowania, któremu poddawani są badani. Przez pierwsze kilka dni nie dostrzeżono żadnych zmian. Natomiast później zaczęły się pojawiać dziwne zmiany: utrata włosów, zwiększona agresja. Kilku badanych zostało dosłownie zadeptanych przez pozostałych. - Początek eksperymentu
  4. Stan badanych uległ stabilizacji. Ilość włosów stanowi teraz 10% ilości początkowej. Znacznie urosły im pazury i zęby. W okresach aktywności można zaobserwować pozornie przypadkowe działania, które nie są wymierzone w innych badanych. Starszy laborant A.N. Burnow przypuszcza, że może to wskazywać na rozwój intelektualny badanych. Postanowiono przetestować na nich nowy rodzaj emisji psionicznych. - Drugi etap eksperymentu
  5. Szef Ochrony: Wczoraj strażnik G.P. Glebow dla zabawy rzucił badanym kawałek mięsa. Rozerwali go na części i pożarli w kilka sekund. Następnie kilku z nich usiłowało się wydostać z cel, przez co laboranci nie byli w stanie uzyskać niezbędnych próbek. Choć działanie G.P. Glebow było nierozważne, proponuję, żeby pracownicy utrzymujący tu porządek zostali wyposażeni w broń pneumatyczną, dzięki której będą mogli się bronić w razie nagłego wypadku. - Raport ochrony
  6. Szef Ochrony: Wczorajszy eksperyment niemal wymknął się spod kontroli. Ponad dwudziestu badanych wydostało się z cel i zdewastowało dwa pomieszczenia laboratoryjne. Na szczęście pracownikom prowadzącym badania udało się zamknąć na górze. Nakazano nam oczyścić główne pomieszczenie laboratoryjne. W trakcie działań pogryzieni zostali trzej strażnicy. Mam nadzieję, że nic im nie będzie. Chciałbym, żeby eksperyment wkrótce dobiegł końca. - Atak na personel
  7. Wczoraj badani zostali poddani działaniu nowego rodzaju emisji psionicznej. Wyglądało to tak, jakby ich mózgi się usmażyły. Ciężko mi sobie wyobrazić, jakie skutki miałaby ta emisja na ludziach. Przetestowaliśmy już wszystkie rodzaje emisji i wyniki badań pokrywają się z tymi, które uzyskano w innych laboratoriach. Eksperyment można uznać za zakończony. Prawdopodobnie za tydzień będziemy w stanie przeprowadzić eksperyment na większych stworzeniach. - Ostatni etap eksperymentu
  8. Do diabła ... Lab X18 nie był zabawny ... a jego obecni mieszkańcy ... Nie sądziłem, że takie rzeczy istnieją. Znalazłem dokumenty ... Nie rozumiałem zbyt wiele z tego, co tam napisano, poza tym, że zawierały one specyfikacje techniczne niektórych elementów dla emiterów Kaimanowa. Co ciekawe, części zostały przeznaczone do innego laboratorium o kryptonimie X16, prawdopodobnie również tajnego - wpis Striełoka w PDA w S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla​​​
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.