FANDOM


Wielkie emisje pojawiają się w Zonie bardzo sporadycznie, są one znacznie silniejsze niż zwykłe emisje.

HistoriaEdytuj

„Nie, ta emisja była niezmiernie potężna, jedyna w swoim rodzaju. Była niczym huragan, który przetoczył się przez całą Zonę zmieniając ją... Nic nie jest takie samo: dobrze znane i dość bezpieczne obszary stały się bardzo radioaktywne i pełne anomalii, ale możliwe stało się wejście w miejsca, do których nie było dostępu od lat. ”
W zależności od interpretacji, uważa się, że pierwsza taka emisja pojawiła się w roku 2011. Została sprowokowana przez grupę Samotników, prowadzonych przez Striełoka, który zbliżył się do centrum Strefy. Pierwsze duże zwarcie było przyczyną śmierci wielu stalkerów, skala tego wydarzenia była bezprecedensowa, można by ją porównać jedynie z emisją z roku 2006, kiedy powstała Zona. Ponadto, lokalizacja anomalii i siedlisk mutantów zmieniły się, modyfikacji uległy właściowści artefaktów. Później powstała kolejna wielka w tym samym roku, spowodowana przez Czyste Niebo, które ścigało Striełoka aż do samej elektrowni atomowej.

Informacje ogólneEdytuj

Powiązany artykuł - Emisje

„Normalna emisja jest uwolnieniem energii nagromadzonej w Zonie, swego rodzaju wyładowaniem. Ale teraz dzieje się coś zupełnie innego! Moim zdaniem wzrastająca regularność tych emisji to reakcja Zony na jakieś poważne zagrożenie, podobna do reakcji ludzkiego układu odpornościowego. ”
— Tyczkow

Wielkie emisje występują bardzo rzadko, charakteryzują się siła nieporównywalnie większą niż zwykłe[1]. Wielkie emisje w bardzo dużym stopniu zmieniają Zonę, np. druga wielka emisja z roku 2011, przypuszczalnie spowodowała, że artefakty przestały się pojawiać tylko w anomaliach (jak to miało miejsce w drugiej części serii), a zaczęły robić to nawet na otwartym terenie (Cień Czarnobyla)[2]. Niektóre artefakty zniknęły na pewien czas, inne w ogóle przestały się pojawiać, pojawiły się także nowe, wcześniej niespotykane. Zmieniały się również anomalie i ich siła, a także ilość[3]

PrzypisyEdytuj

  1. S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo, st_dialogs_excape.xml, esc_trader_about_zone_111" W mordę, ależ to była emisja... Nie pamiętam tak silnej, bez dwóch zdań. Dupnęło tak mocno, że szkło pękało w moim bunkrze, a to jest na samych obrzeżach Zony! Nie wiem, czemu do niej doszło, ale na pewno coś się przez nią zmieniło. Podobno znalazła się droga prowadząca do dawnego miasta - Limańska. Tylko sobie wyobraź! Stalkerzy całymi latami szwendali się po lesie, szukając przejścia przez ścianę anomalii, a tu nagle ścieżka pojawia się znikąd. Przy drodze nie ma nawet promieniowania! Tak samo jest na Bagnach - dawniej można było się tam dostać tylko śmigłowcem, a teraz da się tam normalnie wejść, jeśli nie boisz się zamoczyć butów.
  2. S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo, st_dialogs_escape.xml, esc_trader_about_questions_333: Teraz w Zonie jest niespokojnie. Kilka dni temu całą zoną wstrząsnęła wielka emisja. Tak potężną emisję widziałem dotąd tylko raz - gdy powstała Zona. Wtedy armia zebrała duże siły i weszła do centrum Zony, by wysadzić wszystko atomówką w cholerę. Jak tylko zbliżyli się do centrum, dostali taką emisją, że czołgi latały w powietrzu jak latawce. Większość żołnierzy zginęła w wybuchu, a ocalali byli zdani na łaskę losu w centrum Zony. Bez przerwy wzywali pomoc przez radio... Ale generałowie nie mieli jaj, by wysłać kolejną grupę. Ocalałe resztki wkrótce zginęły pozbawione żadnej ochrony wśród anomalii. \nNie mam pojęcia, czemu nastąpiła kolejna taka emisja. Może Zona się na kogoś wkurzyła? Chyba nie na armię, bo po poprzednim razie w ogóle nie wychodzą z Kordonu. Po terenie szwendają się tylko stalkerzy, a nimi Zona nigdy się specjalnie nie przejmowała... A teraz proszę, emisja za emisją, a każda silniejsza niż poprzednia. Mam złe przeczucie co do tego wszystkiego...
  3. S.T.A.L.K.E.R.: Czyste Niebo, st_dialogs_escape.xml, esc_stalker_mechanic_about_you_11111: Po tej wielkiej emisji widziałem coś bardzo dziwnego w drodze tutaj z Agropromu. Normalny dotąd kawałek terenu zmienił się - stał się odkształcony, wykrzywiony. Mój detektor promieniowania zaczął wariować zanim jeszcze tam podszedłem. Później chłopaki powiedzieli mi, że to jedna z najpotężniejszych anomalii. Energia wypływająca stamtąd mogłaby całymi tygodniami zasilać kwartał ulic w mieście! Cholernie tam niebezpiecznie, ale da się znaleźć bardzo rzadkie artefakty. Jeśli kiedyś napotkasz takie miejsce, bądź ostrożny.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.